wtorek, 23 września 2014

Rozdział 3

Rozmawiałam z Lee kiedy postanowiłam że pójdę do taty. Wiec podeszłam do automatu z napojami i postanowiłam że napiję się sprite ponieważ coli nie lubię. Więc wrzuciłam dolara i czekałam aż mój zakup wyleci przez otwór. kiedy dostałam swoją zdobycz otworzyłam puszkę i napiłam się napoju i poszłam do sali taty. Podeszłam do szklanych drzwi i otworzyłam je. Spojrzałam na ring i ujrzałam chłopaka który o mało mnie nie zabił a do tego mój tata go trenował już wiedziałam że będę go widywać prawie codziennie.
-YYHH super-prysnęłam i odwróciłam się na piecie w stronę drzwi chciałam wyjść ale mój tata mnie zauważył.
-O jesteś...-krzykną a ja podeszłam do niego. Tata stał oparty o narożnik . A ja usiadłam na jednym z krzeseł.- Ile już tu jesteś ?-zapytał
-Nie wiem-powiedziałam biorąc łyk napoju. Jeden z bokserów a mówiąc jeden miałam na myśli tego chłopaka. Spojrzał na mnie i się uśmiechną ja nie odwzajemniłam tego lecz spojrzałam na tatę który wrzeszczał "Patrz na przeciwnika ". Wstałam z krzesła i poszłam wyrzucić puszkę do śmietnika później znowu wróciłam do taty.
-O której kończysz ?-zapytałam a echo rozniosło się po pomieszczeniu chodź powiedziałam to dość cicho.
-Trochę później więc pójdziesz do dziewczyn a ja po ciebie później przyjadę dobra ?
-Ok.-powiedziałam i usiadłam na krześle. Siedziałam tak jeszcze chwile i poszłam do recepcji tam rozmawiałam z Lee a po kilku minutach wyszedł tata. Domyślałam się że zawodnicy już też zeszli z ringu. Więc pożegnałam się z tatom wzięłam moją torbę od Lee którą zawsze mi chowa pod ladę żebym z nią się nie pałętała. Pożegnałam się jeszcze z Lee i wyszłam tylnymi drzwiami nie wiem co mnie do tego podkusiło przecież wiedziałam że tam będzie ten chłopak. I w cale się nie myliłam stał przy motorze a kiedy wyszłam spojrzała na mnie i się uśmiechną. Nie  zwracałam na niego uwagi po prostu szłam. Kiedy przechodziłam obok niego zapytał.
-Pod wieść  cię ?
-Nie dzięki przejdę się a poza tym nawet cię nie znam.-nawet się zatrzymałam.
-Mike jestem.-powiedział a ja się zatrzymałam.
-Myślisz że mnie to obchodzi ?
-No mówiłaś że mnie nie znasz. Więc teraz już znasz.
-Czego ty ode mnie chcesz ? Weź się ode mnie odczep.-Powiedziałam i ruszyłam szybkim krokiem przed siebie. Ten cały Mike później się do mnie nie przyczepiał. Kiedy doszłam wreszcie do domu przyjaciółek drzwi otworzyła mi pani Gabriela. Mama bliźniaczek i weszłam na górę gdzie były dziewczyny. Dość długo się zastanawiałyśmy co będziemy robić ale w końcu postanowiłyśmy że obejrzymy ''Niezgodną ''. Kocham ten film. Po godzinie przyjechał tata wróciliśmy a ja resztę wieczoru siedziałam sama w pokoju.

Poniedziałek:
Stoję przy szafce z dziewczynami i gadam z nimi o tak naprawdę o niczym kiedy zadzwonił dzwonek. Weszłyśmy do klasy i zajęłyśmy miejsca w jednoosobowych ławkach. Po kilku minutach weszła pani od Historii zajęła miejsce przy biurku nauczyciela po to żeby zaraz wstać.
-Dzisiaj będziemy gościć nowego ucznia.-powiedziała znudzonym lecz surowym tonem- A jest nim Mike Philips. -moje serce zaczęło bić szybciej ale zaraz. Tamten Mike wyglądał na co najmniej osiemnaście lat. A poza tym jest dużo osób o takim imieniu a i nawet nie znam jego nazwiska. Kiedy chłopak wstał i przywitał się z klasom moje serce stanęło to nie mógł być on.
-Evelyne Styles-krzyknęła pani Wood a ja wstałam-będziesz się nim opiekować. Nie martw się tylko dzisiaj.-przytaknęłam . Ale w głębi wiedziałam ze to nie będzie gra według moich zasad a wręcz przeciwnie...
----------------------
Ok więc mamy już trzeci a drogi napisany przeze mnie mam nadzieje ze się podoba a i nie zapomnijcie o komentarzach :)
                           Paulina ^.^

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz