niedziela, 21 września 2014

Rozdział 2

Dzisiaj sobota więc to znaczy że siedzę w domu i się nudzę. Zresztą jak zawsze  w sobotę. Wygramoliłam się z łóżka i szybkim krokiem podeszłam do szafy wyciągnęłam z niej czystą bieliznę i ciuchy. Poszłam do łazienki była już dziesiąta więc wszyscy byli na chodzie. Kiedy byłam już w łazience to obmyłam twarz zimną wodą i od razu poczułam się lepiej. Umyłam zęby, uczesałam się w wysoki kucyk i ubrałam to. Zeszłam na dół gdzie wszyscy siedzieli już przy śniadaniu. Przywitałam się ze wszystkimi a oni ze mną. Nagle w moich uszach zabrzmiał dzwonek oznajmiający o sms. Był on od Camile. Informował mnie on o tym że zostawiłam u nich zegarek. Kompletnie o nim zapomniałam odpisałam na wiadomość i przystąpiłam do posiłku.
-Evelyn wiesz co sądzę o używaniu telefony przy stole.-Powiedziała mama.
-Ta  wiem ale to Camile... a właśnie tato jak będziesz jechał do pracy to podwieziesz mnie do dziewczyn zostawiłam u nich zegarek ?
-Ta to się zbieraj-powiedział tata a ja ruszyłam w stronę pokoju po torbę. Nie wiedzieć czemu bardzo ją lubiłam. Chwile po tym byłam już na dole. Dałam buziaka mamie i siostrze.
-Nie lubię jak tak robisz...-Powiedziała siostra wycierając swój polik.
-Ale o co ci chodzi ?-zapytałam i wyszłam z tatą. Po chwili byłam w samochodzie do bliźniaczek było piętnaście minut drogi ale że ja jako największy leń świata musiałam jechać samochodem to byłam tam w trymiga.
-Przyjdę do ciebie później.-poinformowałam tatę-Pa...
-Pa- odpowiedział a ja wyszłam z auta. Ruszyłam w stronę drzwi frontowych i zadzwoniłam dzwonkiem. Drzwi otworzyła mi Chloe przywitałyśmy się i poszłam za nią na górę,  w jej pokoju zawsze  panował porządek czego nie można powiedzieć o Camile. Dziewczyna wyciągnęła z białej szuflady pudełko a z niego zegarek. Podała mi go a ja założyłam go szybko na lewą rękę. Ten zegarek dostałam od nich na piętnaste urodziny a zostawiłam go wtedy kiedy zostałam u nich na noc.
-Zostaniesz ?-zapytała blondynka.
-Sieemaaa !!!-krzyknęła brunetka wchodząc do pokoju siostry. Chloe blondynka jest ta sztywna jak to mówi Camile. Ona zawsze się dobrze uczyła i tak dalej. Natomiast Camile brunetka to ta wyluzowana zawsze umie pocieszyć. Ja zdecydowanie pasowałam bardziej do Camile. Niby bliźniaczki ale inne.
-Zamknij się idiotko.-krzyknęła Chloe. Ale one się kochają.
-Nie później wpadnę ale dzięki. Pa
-Pa -krzyknęły razem. Taty klub był nie daleko więc poszłam pieszo. Po dosłownie dwudziestu minutach byłam na miejscu. Kiedy wychodziłam z parkingu jakiś idiota jadący na motorze prawie we mnie wjechał. Szybko zgasił silnik a ja zorientowałam się dopiero że przednie koło motoru był 10 centymetrów od de mnie. Kiedy chłopak podszedł do mnie pytając czy nic mi nie jest ja krzyknęłam.
-Ty idioto byś mnie zabił...-krzyknęłam i spojrzałam na wysokiego chłopaka. Był ubrany w czarne rurki białą koszulkę i czarną skórzaną kurtkę. W lewej ręcę trzymał kask jego brązowe oczy błyszczały w słonecznym świetne. Włosy miał potargane od kasku. W reszcie się odezwał.
-Wyluzuj nic ci nie jest.
-Co ?...OH daruj sobie- powiedziałam i ruszyłam w stronę budynku. Weszłam tylnym drzwiami. Podeszłam do recepcji gdzie stała Lee. Oparłam się o drewniany blat i ciężko wypuściłam powietrze.
-Co jest ?-zapytała dziewczyna.
-Daj spokój na tym świecie są sami idioci. Nawet jeden chciał mnie dzisiaj zabić-powiedziałam i odwróciłam się by zobaczyć kto przyszedł. Naszym gościem był ten chłopak.
-O znowu się spotykamy księżniczko.-powiedział a ja prysnęłam pod nosem spojrzałam na Lee a ona się śmiała.-Też przyszłaś poćwiczyć ?
-Nie akurat tak się składa że jest córką trenera boksu...-Powiedziała Lee a chłopakowi mina zrzedła na szczęście nie powiedziała którego bo jest ich tu kilku. Chłopak poszedł a ja spojrzałam na Lee.
-To jest ten twój zabójca ? Coś za przystojny na takiego.-powiedziała i się zaśmiała.
-To nie jest śmieszne.
-Owszem jest.
-Nie nie jest. No morze troszkę-powiedziałam się zaśmiałyśmy...
--------------
Okay okay wiem że długo nie było rozdziałów ale przeprowadzaliśmy się i nie miałam przez długi czas internetu. Przepraszam jeszcze raz i mam nadzieje że się podoba jak tak to komentujecie Patrycja xx

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz